Dlaczego naukowcy wyjdą na ulice w ten weekend?

22 kwietnia tysiące amerykańskich naukowców wyjdzie na ulice Waszyngtonu, by bronić zdrowia naszych społeczności, bezpieczeństwa naszych rodzin, wykształcenia naszych dzieci, podstaw ekonomii, miejsc pracy i przyszłości, w której chcemy żyć przez pokolenia.

Naukowcy maszerują na Waszyngton
Naukowcy maszerują na Waszyngton. Pokrewne marsze odbędą się na całym świecie.

W uogólnieniu naukowcy czują się lepiej w laboratorium niż na ulicach. Dlaczego więc zdecydowali się przekroczyć granice komfortu i wziąć udział w Marszu dla Nauki w ten weekend? Michael Mann – dyrektor Centrum Nauk o Systemach Ziemi w Uniwersytecie Penn State mówi, że „w naszym kraju nauka jest atakowana”.

Mann niedawno zeznawał przed amerykańskim Komitetem Domu Nauk, będąc wysłuchiwany w większości przez sceptyków stanowiska nauki o zmianie klimatu. Powiedział wtedy, że „ważne jest, by naukowcy przemówili głośno i wyraźnie. Teraz jest to ważniejsze niż kiedykolwiek w przeszłości”.

Michael Mann przemówi podczas Marszu dla Nauki, który jest pierwszym krokiem w celu obrony wartości ważnych dla każdego z nas. Ten marsz jest okazją, by wziąć czynny udział i stanąć w obronie nauki, która jest podstawą postępu cywilizacji i przyszłego zrównoważonego rozwoju. Setki powiązanych marszy odbędą się na całym świecie, w tym jeden w Polsce na terenie Warszawy.

Przytłaczające dowody zmiany klimatu

Scott Mandia, professor nauk fizycznych w koledżu Hrabstwa Suffolk zgadza się całym sercem z Michaelem Mann. Podkreśla, że ludzie, którzy zaprzeczają zmieniającemu się klimatowi, odnieśli sukces w przekonywaniu społeczeństwa i polityków. Dla wielu dyskusja o spowodowanym przez człowieka globalnym ociepleniu nadal trwa, podczas gdy istnieją przytłaczające dowody antropogenicznej zmiany klimatu. 97% redagowanych publikacji naukowych zgadza się i uznaje zebrane dowody naukowe.

Naukowcy zwykle nie są na operacyjnym froncie, jednak Scott Mandia nalega, by ludzie zobaczyli marsz naukowców. To pomoże obywatelom zrozumieć, jak ważny jest problem zmiany klimatu i w jakim stopniu świat nauki zgadza się w tym temacie.  Działając wcześnie możemy wybrać wolnorynkowe rozwiązania. „To jest problem ludzi, nie środowiska” dodaje Scott.

Siła marszu

William McGinnis, dziekan wydziału nauk biologicznych na Uniwersytecie w Kalifornii mówi, że „ten marsz zrodził się przez rząd, który nie używa faktów, jako podstawy w podejmowanych decyzjach i tworzonych ustawach. Naukowi doradcy Białego Domu zostali zredukowani do jednej osoby z tytułem licencjata nauk politycznych.”

Marsze, które są powtarzane i rozwijane w organizacje wpływają na politykę. „Pomyśl o ruchu praw obywatelskich i demonstracjach w sprawie wojny w Wietnamie. Obie inicjatywy potrzebowały czasu, by osiągnąć swój cel i obie zaczęły się od oddolnego publicznego działania”. „Wzięcie udziału w Marszu dla Nauki jest jednym ze sposobów, by rozwinąć szacunek rządu do rozumowania opartego o fakty” dodaje William McGinnis.

Zmiana klimatu nasila ekstremalne zjawiska pogodowe, zagraża naszemu zdrowiu, stabilności politycznej i bezpowrotnie zmienia nasze otoczenie. Przyłącz się do wspólnego działania na rzecz utrzymania klimatu pod kontrolą.

Emisje CO2 pozostają na stałym poziomie, mimo ciągłego wzrostu gospodarczego

Raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej pokazuje stabilizacje emisji gazów cieplarnianych z produkcji energii. Zahamowany wzrost zużycia paliw kopalnych łączy się z coraz większym udziałem energii z odnawialnych źródeł.

Zdjęcie wykonał George Frey/Reuters

Emisje dwutlenku węgla w sektorze energetycznym nie wzrosły już przez trzy lata z rzędu, nawet gdy światowa ekonomia się rozwijała. W 2016 roku globalne emisje z produkcji energii wyniosły 32,1 miliarda ton – tyle samo, co w poprzednich latach.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna zaznacza w swoim raporcie, że zauważone przyśpieszenie w przejściu z węgla na gaz ziemny i ulepszenia w efektywności energetycznej to zbyt mało, by powiedzieć, że globalny szczyt emisji gazów cieplarnianych mamy już za sobą.

Największą różnicę widać w Stanach Zjednoczonych, gdzie emisje dwutlenku węgla spadły o 3%, a wzrost gospodarczy wyniósł 1,6%. Wzrost dostaw gazu łupkowego i nowo powstałe źródła odnawialnej energii coraz częściej zastępują węgiel.

Krajowe emisje CO2 zmalały również w Chinach. Jednoprocentowy spadek tak dużego udziału emisji wystarczył, by zrównoważyć wzrost emisji w pozostałych krajach. W Europie emisje pozostały na tym samym poziomie.

Dr Fatih Birol, dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej powiedział, że “te trzy lata stabilizacji globalnych emisji w świecie rosnącej gospodarki są sygnałem powstającego trendu, który napawa optymizmem, nawet jeśli nie mamy pewności, że emisje będą już tylko maleć”

W Chinach zapotrzebowanie na węgiel zmalało na rzecz odnawialnych źródeł energii, elektrowni atomowych i gazu ziemnego. Część transformacji przemysłu i gospodarstw domowych powiązana była z rządowymi ustawami, które miały na celu polepszyć jakość powietrza.

Ustabilizowany poziom emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej to ośmioprocentowy wzrost zapotrzebowania na gaz ziemny i spadek zużycia węgla o 10%. Przejście z węgla na gaz jest szczególnie widoczne w przemyśle energetycznym Wielkiej Brytanii, który stanowczo zareagował na rosnące koszty spalania węgla i tani gaz ziemny.

Zahamowanie wzrostu emisji to dobry początek. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzega, że to nie wystarczy, by osiągnąć globalnie ustalone cele zatrzymania wzrostu temperatur poniżej 2 stopni Celsjusza. Dalsza współpraca narodów, obywateli i rządów jest niezbędna, by uniknąć niebezpiecznych konsekwencji zmian klimatu.

Na podstawie artykułu z The Guardian

Amerykańscy republikanie proponują zastąpienie polityki klimatycznej Obamy opłatą węglową

Grupa republikańskich liderów wraz z pięcioma osobami, które służyły jako sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych lub przewodniczący rady doradców ekonomicznych, spotkały się w Białym Domie, by omówić pomysł wprowadzenia opłaty węglowej zastępującej obecne regulacje rządowe w celu zaadresowania zmiany klimatu.

Planowana opłata węglowa to 40 USD za każdą wyemitowaną tonę dwutlenku węgla (zdjęcie wykonał Jim Cole)

Członkami nowo utworzonej Rady Przywództwa Klimatycznego (z ang. Climate Leadership Council) zostali James A. Baker, Henry Paulson, George P. Shultz, Marty Feldstein i Greg Mankiw. Rada proponuje eliminację prawie wszystkich polityk klimatycznych wprowadzonych podczas prezydentury Obamy. Jednocześnie chcą wprowadzenia rosnącej opłaty węglowej, która początkowo wynosiłaby 40 dolarów za tonę emisji gazów cieplarnianych i byłaby zwracana w formie kwartalnej wypłaty z rządowej instytucji ubezpieczeniowej (Social Security Administration) dla każdego Amerykanina.

Neutralna finansowo „opłata i dywidenda węglowa” od lat jest popularna wśród ekonomistów. Była mocno promowana przez wybitnych naukowców klimatycznych, takich jak były pracownik NASA – James Hansen, jednak nigdy wcześniej żaden z głównych liderów Partii Republikańskiej nie ogłaszał publicznie, że plany administracyjne są tak zgodne z zaleceniami świata nauki.

Wielu republikańskich kongresmenów otwarcie sprzeciwia się jakiemukolwiek podnoszeniu podatków. Prezydent Trump wielokrotnie podkreślił, że bardziej interesuje go promowanie wydobycia paliw kopalnych niż ograniczenie emisji dwutlenku węgla w Stanach Zjednoczonych. Zmiana oficjalnego stanowiska amerykańskich rządów daje nadzieję i siłę, by tworzyć niezależną energetycznie przyszłość.

James A. Baker i jego koledzy oszacowali, że typowa czteroosobowa rodzina dostałaby 2000 dolarów rocznie jako dywidendę. Środki pochodziłyby z pobieranych opłat w wysokości 40 dolarów za tonę emisji. Według planu opłata ta byłaby regularnie podnoszona, co jednocześnie zwiększałoby kwotę wypłacaną każdemu Amerykaninowi. To naturalnie stworzyłoby wolę wyborców dla coraz ostrzejszej polityki klimatycznej. Grupa oszacowała również, że proponowana opłata jest progresywna u podstaw, bo każdy dostawałby tę samą ilość pieniędzy niezależnie od zarobków. To w szczególności polepszyłoby dochody osób mniej zamożnych.

Wprowadzenie opłaty i dywidendy węglowej w Stanach Zjednoczonych byłoby mocnym sygnałem dla innych krajów i ogromnym postępem w realizacji postanowień porozumienia paryskiego.

Na podstawie artykułu z The Washington Post

30 milionów złotych na opracowanie planów adaptacji do zmian klimatu dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców

12 stycznia w Ministerstwie Środowiska została podpisana umowa na realizację projektu „Opracowanie planów adaptacji do zmian klimatu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców”. Jego celem jest przeprowadzenie analizy podatności każdego z miast na zmiany klimatu i zaplanowanie działań adaptacyjnych do stwierdzonych zagrożeń.

„Adaptacja do zmian klimatu nie jest wysiłkiem jednorazowym, jest nieprzerwanym cyklem przygotowań, działań i oceny efektów. Zmiany klimatyczne są problemem, którego nie można zostawić następnemu pokoleniu” – podkreśla minister Szyszko.

Podpisana umowa jest kolejnym krokiem podjętym przez Rząd w obliczu zmieniającego się klimatu. Przystosowanie do życia w środowisku, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni, to nie tylko reakcja na skutki zmian, ale i zapobieganie dalszym konsekwencjom emisji gazów cieplarnianych.

44 miasta są partnerami projektu. Wśród miast powyżej 100 tys. mieszkańców znalazły się: Białystok, Bielsko Biała, Bydgoszcz, Bytom, Chorzów, Częstochowa, Dąbrowa Górnicza, Elbląg, Gdańsk, Gdynia, Gliwice, Gorzów Wielkopolski, Kalisz, Katowice, Kielce, Kraków, Legnica, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Płock, Poznań, Radom, Ruda Śląska, Rybnik, Rzeszów, Sosnowiec, Szczecin, Tarnów, Toruń, Tychy, Wałbrzych, Włocławek, Wrocław, Zabrze i Zielona Góra. Dodatkowo projekt obejmie Grudziądz, Jaworzno, Słupsk, Mysłowice, Siemianowice śląskie, Czeladź i Sopot.

Zamówienie publiczne ma być wykonane w ciągu 24 miesięcy od dnia zawarcia umowy, a do zagospodarowania jest 30 milionów złotych brutto. Projekt jest finansowany przez Unię Europejską oraz ze środków budżetu państwa.

Perspektywy energetyczne Exxon w świetle globalnego ocieplenia

Exxon Mobil opublikował swoje perspektywy energetyczne na 2017 rok. Pozornie nic wielkiego – wszystkie duże koncerny naftowe publikują co roku takie raporty. Nie są to biznesplany, ale jednocześnie mogą nimi zostać. Firmy inwestują w oparciu o prognozowaną przyszłość.

Opublikowane plany stały się niebywale istotne, kiedy Donald Trump wybrał Rexa Tillersona, Dyrektora generalnego Exxon, na Sekretarza stanu. Czytając perspektywy energetyczne, dowiadujemy się o poglądach szefa dyplomacji Stanów Zjednoczonych na temat prosperowania świata.

Rex Tillerson (zdjęcie wykonał Michael Wuertenberg)

Jest to wizja, która miażdży „bezpieczne” ocieplenie poniżej 2 stopni Celsjisza – ograniczenie, na które zeszłego roku w Paryżu zgodziło się 195 narodów.

Tillerson publicznie deklarował poparcie dla działań klimatycznych, ale oczekuje, że Porozumienie Paryskie okaże się porażką.

Exxon przewiduje, że światowe zapotrzebowanie energetyczne wzrośnie o 25% do końca 2040 roku, pomimo podwojenia się efektywności energetycznej. Ropa i gaz ziemny będą dostarczać 60% zapotrzebowania  energetycznego.

W tym scenariuszu emisje gazów cieplarnianych szczytują w 2030 roku, po czym zaczynają spadać. Dla porównania scenariusz „450” Międzynarodowej Agencji Energetycznej, dający 50% szans na pozostanie poniżej 2 stopniowego ocieplenia, przyjmuje, że emisje związane z energią zaczną spadać przed 2020 rokiem.

Moralny argument stanowiący podstawę analizy Exxon głosi, że brak energii zabija. Kraje rozwijające się mają prawo i okazję, by umacniać gospodarkę i korzystać z energii. Brakuje poczucia, jak nieskrępowana zmiana klimatu skrzywdzi tych samych ludzi. Zanieczyszczenie powietrza, niestabilność ekonomii i ryzyka geopolityczne idą w parze z poleganiem na paliwach kopalnych.

Koncerny naftowe zwykle prezentują swoje wizje w oparciu o obserwowaną rzeczywistość. Nikt nie chce, żeby świat stanął w płomieniach, ale obserwując tempo zmian, autorzy raportu uznali go za realistyczną prognozę przyszłości.

Za rządów Tillersona Exxon inwestował w technologie nisko-emisyjne, jednak nie były to znaczne środki. Rex zaznaczył, że potrzebny jest neutralny finansowo podatek węglowy. Jest to polityka popierana przez wielu ekonomistów.

Teraz, kiedy Tillerson przechodzi do służby państwowej (po zaakceptowaniu przez senat), może spojrzeć na perspektywy energetyczne nie jako nieuchronny skutek działań rynku, lecz jako kierunek, na który może wpłynąć.

Na podstawie artykułu z climatechangenews.com

COP22: opłata węglowa i zaangażowanie obywateli może dokonać nieodwracalnej transformacji do niskoemisyjnej gospodarki

Marrakesz, 18 Listopada 2016. Podczas gdy klimatyczna konferencja Narodów Zjednoczonych zbliża się do końca, Citizens’ Climate Engagement Network podkreśliło w piątek, jak istotny jest wzrost zaangażowania obywateli, opłata węglowa i przejście do czystego finansowania w realizacji celów porozumienia paryskiego i utrzymaniu globalnego ocieplenia poniżej 2 stopni Celsjusza.

Dyrektor Strategii Globalnej CCL Joseph Robertson podczas konferencji prasowej na COP22
Dyrektor Strategii Globalnej CCL Joseph Robertson podczas konferencji prasowej na COP22

“Świat zgromadził się tutaj w Marrakeszu, by zapewnić, że strategie realizacji narodowych zobowiązań klimatycznych pokrywają się z potrzebą eskalacji ambicji, nagradzania wyjątkowych osiągnięć i aktywnego współtworzenia nowej ekonomii klimatycznej” – powiedział Joseph Robertson, Dyrektor Strategii Globalnej w Citizens’ Climate Lobby. “Skoncentrowane na klimacie rozwijanie obywateli i zachęcanie ich, by stali się lokalnymi liderami, transformatorami i koordynatorami działań klimatycznych jest jednym z sygnałów rynkowych napędzających nową ekonomię”.

By zapewnić, że ten sygnał staje się coraz silniejszy, Citizens’ Climate Engagement Network buduje mechanizmy, którymi uczestnicy mogą bezpośrednio pomóc zakończyć globalny kryzys swoją lokalną wiedzą, oświadczeniami o wrażliwościach klimatycznych i swoją wizją dla mądrej-klimatycznie przyszłości. Każde obywatelskie wsparcie przybliża poszczególne kraje do realizacji swoich narodowych zobowiązań współudziału (NDC) w zmierzeniu się z globalnym ociepleniem. Istniejące jak i przyszłe porozumienia klimatyczne mogą stać się przestrzenią zwołującą ludzi z całego świata, stwarzając okazję do rozwoju lokalnych geniuszy tworzących nowe polityki krajowe i globalne.

Z efektywną opłatą węglową, finanse inwestycyjne zaczną podążać najbardziej dochodowymi, nowymi sposobami operowania, zmierzając do zrównoważonego rozwoju i ekologicznie przyjaznej gospodarki.

“Jeżeli jedna dwunasta obligacji przeszłaby na inwestycje w nowe rozwiązania klimatyczne, to co roku bilion dolarów zasilałby pracę zapewniającą przyszłość naszego klimatu.” – powiedział Robertson.

W tym tygodniu, po wyborach prezydenckich, które mogą zmienić zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w budowaniu nowej gospodarki światowej w oparciu o strukturę porozumienia paryskiego, blisko 300 wolontariuszy Citizens’ Climate Lobby spotkało się z 350 biurami kongresu w Waszyngtonie, by je zaangażować w praktyczne dyskusje o opłacie węglowej zwracanej w 100% obywatelom w formie dywidendy. Taki plan działania może usytuować Stany Zjednoczone na czele narodowych redukcji emisji, podczas gdy pobudzenie nowych inwestycji zapewni utrzymywalną odbudowę ekonomii.

Wprowadzenie opłaty węglowej nagradza odważnych inwestorów, jak Solar Impulse i pomaga zbudować globalną społeczność wpółpracującą nad nowoczesnymi niskoemisyjnymi rozwiązaniami. Partnerzy wymieniają się pomysłami, zasobami, wynalazkami i wiedzą, by szybciej wprowadzić na rynek awangardowe rozwiązania. Postęp techniczny, który idzie w parze z pracą inżynierów i naukowców, stwarza nowe możliwości dla innowacji w innych obszarach.

“Przejście do ogólnoświatowej współpracy jest coraz bliżej i to jest miejsce, gdzie możemy mądrze ulokować pieniądze” – powiedział Robertson. “By zapewnić, że COP22 jest zapamiętany jako bodziec do działania, pracujemy z partnerami, by zachęcić obywateli, rządy, przedsiębiorstwa i innowatorów do współtworzenia nowego modelu ekonomii, gdzie zarządzanie klimatem i niskoemisyjne rozwiązania są głównymi wartościami.”

Na podstawie artykułu z amerykańskiej strony CCL.

 

Ogólnokrajowa opłata węglowa w Kanadzie rozpoczyna transformację do czystej ekonomii

W poniedziałek, czwartego października 2016 premier Kanady Justin Trudeau ogłosił, że Kanada ustanowi ogólnokrajową opłatę węglową, która będzie kamieniem milowym w wysiłkach do ograniczenia ryzyk związanych ze zmianą klimatu.

Justin Trudeau
Justin Trudeau

Plan zakłada minimalną opłatę za zanieczyszczenia powstałe w wyniku spalania paliw kopalnych w kwocie 10 USD za tonę emisji odpowiednika dwutlenku węgla w roku 2018. Opłata węglowa wzrośnie do 50 USD za tonę przed rokiem 2022. Jednostki administracyjno-terytorialne Kanady będą miały elastyczność w decydowaniu jak zaimplementować opłatę węglową. Mogą nałożyć bezpośredni podatek na paliwa kopalne, emisje gazów cieplarnianych lub wprowadzić system handlu pozwoleniami na emisje. Rząd Kanady będzie dostarczał system i regulacje związane z opłatą węglową dla tych prowincji i obszarów, które nie wdrożą swojego rozwiązania do 2018 roku. Centralna opłata węglowa będzie neutralna finansowo i będzie zwracana do prowincji, by wykorzystały ją według uznania. Rząd Kanady będzie pracował z przedstawicielami jednostek administracyjno-terytorialnych, żeby razem stawić czoła napotkanym wyzwaniom.

Członkowie Citizens’ Climate Lobby (CCL) w Kanadzie byli pozytywnie zaskoczeni poniedziałkowym ogłoszeniem. Świętując to przełomowe wydarzenie podkreślali, że ich praca nie dobiegła końca, ale teraz stanie znacznie łatwiejsza. Od 2010 roku Kanadyjskie oddziały CCL budowały polityczne poparcie dla neutralnej finansowo, krajowej, wzrastającej opłaty węglowej. Wolontariusze napisali 1330 listów do redakcji i artykułów, dziesięciokrotnie lobbowali w siedzibie kanadyjskiego Rządu oraz zorganizowali 3 narodowe konferencje. Przed wyborami w Kanadzie w 2015 roku, CCL stworzyło trzy ogłoszenia publiczne o opłacie węglowej, które zostały wyemitowane na terenie całego kraju.

Wystąpienie Justina Trudeau daje dobry przykład wszystkim krajom, które podpisały porozumienie paryskie. Transformacja globalna jest do zrealizowania, ale wymaga współpracy i działań ze strony obywateli i rządów. Na arenie międzynarodowej cel został ustalony – zatrzymanie globalnego ocieplenia poniżej 2 stopni Celsjusza. Zostało nam tylko odegrać swoją rolę w tej sztuce.

Zdrowe odżywianie się w miastach przyszłości – zrównoważony rozwój po wegańsku

W dzisiejszych czasach mieszkańcy wysokorozwiniętych krajów mają dostęp do żywności w ilościach przekraczających ich zapotrzebowanie. Mięso, nabiał i inne produkty o wysokim koszcie produkcji są wszechobecne, jednak ich przyszłość stoi pod znakiem zapytania.  Produkty wymagające znaczną ilości energii, wody pitnej i powierzchni rolnej mogą stać się rzadkie ze względu na czynniki, takie jak: wzrost zaludnienia Ziemi, utrata gruntów ornych czy emisje gazów cieplarnianych z hodowli zwierząt.

Zrównoważony rozwój zakłada, że przyszłe pokolenia będą mieć przynajmniej tak dobrze, jak my. W kontekście odżywiania ograniczony dostęp do produktów pochodzenia zwierzęcego może być odebrany jako krok w tył. Spójrzmy na ten temat z kilku perspektyw.

Jeżeli przyjmiemy żywotność i zdrowie obywateli za metrykę jakości dostępnego pokarmu, to okaże się, że trudno dostępne mięso jest krokiem w rozwoju cywilizacji. Coraz więcej redagowanych publikacji naukowych i przeglądów systematycznych pokazuje, że dieta wegańska zapobiega 14 z 15 najczęstszych przyczyn śmierci, a nawet leczy już powstałe choroby.

Z ekonomicznego punktu widzenia dieta oparta o warzywa, owoce i ziarna jest kilkakrotnie tańsza. Pomijając zwiększony koszt opieki zdrowotnej wszystkożernych w porównaniu do wegan i wegetarian, uprawa roślin spożywczych wymaga mniej energii i wody pitnej niż uprawy pastewne, hodowla zwierząt i przetwarzanie produktów mięsnych.

Moralność jest ciężkim tematem do dyskusji. Odnosząc się do historii widzimy, że były czasy, kiedy traktowanie jak własność, dyskryminacja osób o odmiennym kolorze skóry lub płci było czymś normalnym. Od tamtych czasów człowieczeństwo weszło na wyższy poziom i jest moralnie nieakceptowalnym, by jedna grupa stosowała opresję, więziła i pozbawiała życia drugą grupę, bo uważa, że jest lepsza. Stosując analogię można przewidzieć, że kiedyś inne gatunki odzyskają swe prawo do życia i bycia wolnym.

Polecam powyższy film i zapraszam do dyskusji.

11 ważnych pytań przy projektowaniu ustawy o opłacie węglowej

Ekonomiści powszechnie popierają ustanowienie opłaty węglowej jako skuteczny sposobów redukcji emisji gazów cieplarnianych i uniknięcia zagrożeń związanych z globalnym ociepleniem. Powiązanie emisji gazów cieplarnianych z finansowymi konsekwencjami zanieczyszczania jest kluczowym elementem polityki klimatycznej, która obejmuje między innymi zaangażowanie dyplomatyczne, pomoc narażonym grupom społecznym, badania i inwestycje w dostosowywanie się do zmieniającego się klimatu.

Siły rynkowe mogą być wydajnym i skutecznym katalizatorem zmian, dlatego nie ma wątpliwości, że ustanowienie jawnej ceny spalania paliw kopalnych jest niezbędne. Pozostają pytania o szczegóły takiej ustawy. Każde ustawodawstwo związane z opłatą, czy podatkiem węglowym musi odnieść się do kluczowych decyzji i związanych z nimi kompromisów. Negocjując detale polityki klimatycznej, trzeba zastanowić się nad np. balansowaniem dostarczania przedsiębiorstwom pewności w ich długoterminowe inwestycje, jednocześnie  pozostawiając sobie możliwość reagowania na zaistniałe zmiany technologiczne i środowiskowe.

Poniżej znajduje się jedenaście pytań istotnych przy rozważaniach i projektowaniu ustawy ograniczającej emisje gazów cieplarnianych. Każde pytanie ma kilka potencjalnych odpowiedzi z ich własną listą zalet i wad, gdzie zaleta dla jednej osoby może być widziana jako wada przez inną osobę. Wyobraź sobie, że masz zadecydować o treści ustawy i przemyśl, jak proponowane przez Ciebie rozwiązanie odnosi się do każdego z poniższych pytań.

1. Jak się nazywa ustawa?

Mówimy tutaj o ustawie, którą ekonomiści zwykle nazywają podatkiem węglowym. To jest skrócona nazwa podatku od tony dwutlenku węgla. Ustawa może również obejmować inne gazy cieplarniane, jak i ich siłę oddziaływania na ocieplanie się Ziemi.

Ponieważ słowo „podatek” może być obarczone politycznie, część osób woli używać innych określeń, jak np.: opłatanależność, stawka, składka. Niektórzy preferują odnosić się do zanieczyszczenia klimatycznego lub innego określenia gazów cieplarnianych unikając słowa „węgiel”.

2. Jakie gazy cieplarniane i ich źródła obejmuje ustawa?

Każdy podatek musi się do czegoś odnosić. Najbardziej oczywistym jest dwutlenek węgla, który w głównym stopniu powoduje zaburzenia klimatyczne i zakwaszanie oceanów. Różne paliwa kopalne powodują emisje dwutlenku węgla w różnym stopniu, dlatego każdy rodzaj powinien mieć swoją stawkę podatkową proporcjonalną do generowanych zanieczyszczeń. Przykładowo gaz ziemny ma około połowę węgla na jednostkę energii w porównaniu do węgla kamiennego. Odnawialne źródła energii i elektrownie atomowe nie emitują gazów cieplarnianych więc nie były by opodatkowane.  Poza paliwami kopalnymi można nakładać podatek na produkcję cementu i metan uwalniany przez wysypiska śmieci, czy złoża węgla. Uwzględnianie zbyt drobnych źródeł zwiększa koszt administracyjny i może być warto ustanowić próg emisji, poniżej którego przedsiębiorstwo jest zwolnione z podatku.

Im więcej rodzajów gazów cieplarnianych ustawa obejmuje, tym większy efekt redukcji całkowitych emisji i tym większy wpływ na makroekonomię. Podobnie ustawodawcy mogą ograniczyć podatek do pewnych obszarów gospodarczych lub wdrożyć go w maksymalnym wymiarze.

3. Ile początkowo wynosi podatek i jak się zmienia w kolejnych latach?

Badania naukowe pokazują, że wyższy koszt emitowania gazów cieplarnianych ma większy wpływ na ekonomię i powoduje większe redukcje emisji. Nie wszystkie sektory przemysłowe odpowiadają z tą samą prędkością. Przykładowo sektor energetyczny już dziś ma dostęp do tanich i efektywnych technologii przyjaznych środowisku, podczas gdy sektor transportu będzie potrzebował więcej czasu, żeby przejść do odnawialnych źródeł energii.

Stała kwota opłaty węglowej zredukuje emisje na jakiś czas, ale ostatecznie emisje prawdopodobnie i tak wzrosną ze względu na wzrost gospodarczy. W takim scenariuszu emisje będą niższe niż bez wprowadzenia podatku, ale nie muszą koniecznie ciągle spadać. Według większości ekonomistów wzrastający koszt opłaty węglowej zachęca do ciągłych redukcji emisji nawet podczas wzrostu gospodarczego.

Sposoby ustanowienia ceny emisji gazów cieplarnianych i ich wady i zalety:

1. Rząd może ustalić kwotę opłaty węglowej równą kwocie obrażeń środowiskowych i społecznych spowodowanych każdą dodatkową wyemitowaną toną dwutlenku węgla (lub odpowiednika w innych gazach cieplarnianych), wartość zwaną jako Społeczny Koszt Węgla (SKW).

W teorii ustanowienie podatku SKW zredukuje obrażenia środowiskowe do marginalnie niskich i zapewni, że dodatkowe koszty spalania paliw kopalnych są uzasadnione. W praktyce SKW ma wiele wad ponieważ estymata społecznego kosztu jest zwykle przedziałem, który w dużym stopniu zależy od stóp procentowych i tego, czy uwzględnia się obrażenia globalne, czy krajowe. SKW może ulegać gwałtownym zmianom wraz z pojawianiem się kolejnych analiz.

Analiza SKW opublikowana przez Rząd Stanów Zjednoczonych.

2. Podatek może zostać ustalony tak, że rośnie z czasem o stałą kwotę lub procent z uwzględnieniem inflacji, na przykład +X PLN co roku, zwane dalej jako Rosnąca Opłata Węglowa (ROW).

Zaletą takiego podejścia jest dostarczanie wyraźnego sygnału przedsiębiorstwom, które mogą w oparciu o trend wzrostu opłaty węglowej zrobić długoterminowe plany i zainwestować w nowe technologie, kiedy będzie się to opłacało. ROW jest względnie łatwy w zarządzaniu. Obywatele i firmy mogą niezawodnie przewidzieć swoją kwotę podatku, a Państwo może prosto zebrać należną kwotę.

Bez dodatkowych ustaw i wyrównań ROW nie gwarantuje redukcji emisji. To komplikuje zgodność z międzynarodowym zobowiązaniem redukcji emisji do konkretnych poziomów w danym roku. ROW nie uwzględnia nowych okoliczności: zmian klimatu, warunków makroekonomicznych, czy efektów ustawy, tak jak to miało miejsce w SKW. To sugeruje, że potrzebny jest cykliczny przegląd kwoty opłaty węglowej.

3. Ambitny Start (AS) i/lub szybko rosnąca opłata węglowa szybko zredukuje emisje i zapewni rozwój technologii poprzez skrócenie okresu zwrotu z inwestycji w nisko-emisyjne rozwiązania. AS spowoduje większy skok cen paliw kopalnych, przez co ustawa może zyskać wielu przeciwników nawet mimo faktu, iż rozwiązuje problem globalnego ocieplenia. AS sprawi, że istniejące firmy (jak elektrownie węglowe) szybko staną się nieopłacalne, jednocześnie tworząc nowe miejsca pracy w sektorze energii alternatywnej.

4. Umiarkowany Początek (UP) da czas biznesom i domostwom na dostosowanie się do nowego podatku. Łagodnie rosnąca opłata węglowa pozwoli zachować firmom ich międzynarodową konkurencyjność. UP pozwoli rządowym dyplomatom skoordynować politykę opłat węglowych z innymi krajami, zanim kwoty podatku staną się bardziej ambitne. To podejście utrudnia osiągnięcie planowanych poziomów emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku. UP zwiększa prawdopodobieństwo inwestycji w technologie nisko-emisyjne nadal bazujące na paliwach kopalnych, na przykład oparte o gaz ziemny. To krótkoterminowo pozwoli osiągnąć umiarkowane cele redukcji emisji, ale też spowoduje, że przy wyższej opłacie węglowej nowo-powstałe inwestycje staną się nieopłacalne.

5. Łączenie opłaty węglowej z innymi podatkami może zapewnić neutralność dochodową (ND), by nowe ustawodawstwo nie zmienia ogólnych przychodów Rządu. ND może być atrakcyjna dla przedsiębiorstw i obywateli, którzy nie chcą, by nowa polityka zwiększyła przychody Państwowe. Podejście zastosowane w Kolumbii Brytyjskiej sugeruje, że ND jest osiągalna.

4. Kto płaci podatek węglowy?

Każda ustawa podatkowa musi zidentyfikować zbiór podmiotów, których obowiązek podatkowy się dotyczy. Przykładowo opłata węglowa może być nałożona na producentów, przetwórców, dystrybutorów lub konsumentów paliw kopalnych. Podatek mogą odprowadzać wielkie przedsiębiorstwa i/lub indywidualni obywatele. W uogólnieniu skuteczność polityki węglowej nie zależy od tego, kto płaci. Opodatkowane elektrownie węglowe przekażą swoje zwiększone koszty na konsumentów i pracowników.

Opodatkowanie paliw kopalnych u źródła – w momencie wydobycia lub importu ogranicza ilość zaangażowanych podatników i zmniejsza koszt administracji. Z drugiej strony wprowadzenie opłat uiszczanych przez obywateli zwiększa widoczność ustawy i świadomość obywateli o celach redukcji emisji gazów cieplarnianych. Oddolne podejście może zawierać zwolnienia podatkowe dla wyjątkowo niskich emisji.

5. Kto gromadzi pieniądze?

Ustawa musi dać uprawnienia jednej z rządowych instytucji, by mogła zbierać podatek. Najbardziej prawdopodobni kandydaci to Skarb Państwa, Ministerstwo Środowiska i Ministerstwo Energii.

Skarb Państwa zbiera podatki związane z paliwami kopalnymi, ma doświadczenie w zbieraniu opłat i zarządzaniu funduszami. Jest logicznym wyborem dla dowolnej ustawy podatkowej.

Ministerstwa Środowiska i Energii mogą odpowiadać za dostarczanie wysokości opłat jak również za sam proces ich pobierania.

6. Co się dzieje ze zgromadzonymi pieniędzmi?

Jednym z większych wyzwań przy projektowaniu ustawy ograniczającej emisje jest ustalenie jak gospodarować zgromadzonymi funduszami. Ta decyzja ma duże implikacje dla politycznego poparcia ustawy i decyduje o ogólnych efektach nowego prawa. Możemy wyróżnić trzy główne przeznaczenia środków z opłat węglowych:

  • odciążenie obywateli ponoszących większe koszty energetyczne i pomoc przedsiębiorstwom w okresie przejściowym,
  • wspieranie inicjatyw dalszej redukcji emisji gazów cieplarnianych, inwestowanie w technologie i infrastrukturę odporną na obrażenia klimatyczne,
  • wydatki niezwiązane ze zmianą klimatu.

7. Czy i jak wpływa na inne rządowe projekty związane z klimatem i energią?

Polska, jak inne kraje europejskie jest objęta systemem EU ETS, co reguluje ustawa z dnia 12 czerwca 2015 r. o systemie handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Projektując opłatę węglową należy zastanowić się, czy działałaby jako uzupełnienie istniejącego prawa, czy wymaga zmiany obecnych przepisów.

W przypadku ustaw działających jednocześnie może wystąpić podwójne naliczanie opłat za emisje w sektorach objętych przez obie.

8. Czy ogranicza samorządzie województwa?

Pozostawienie miastom i województwom swobody dostosowania ustawy do ich warunków ekonomicznych łagodzi wpływ na regiony z przemysłem opartym o paliwa kopalne, jednocześnie zmniejszając skuteczność ustawy w redukowaniu emisji.

9. Czy pozwala na kompensację (alternatywę do uiszczania opłaty)?

Ustawa może zwolnić przedsiębiorstwo z uiszczenia opłaty, jeżeli wykaże ono wykonanie jednego z działań kompensujących, jak np.: sadzenie drzew, budowa instalacji pochłaniających i przechowujących gaz cieplarniany, czy inwestycje w technologie odnawialnych źródeł energii. Kompensacje promują wybrane działania wspierające transformacje, ale też komplikują obowiązujące prawo i mogą ograniczyć skuteczność redukcji emisji gazów cieplarnianych.

10. Czy wyróżnia lub zwalnia z opłat pewne źródła emisji?

Przedsiębiorstwa, które wykorzystują paliwa kopalne, ale nie emitują gazów cieplarnianych, mogą być zwalniane z opłat lub otrzymywać ich zwrot. Wyróżnia się trzy główne obszary: produkty trwale wiążące węgiel, nie przeznaczone do spalania, technologie gromadzenia i przechowywania węgla oraz export produktów węglowych do krajów bez porównywalnej opłaty węglowej.

W zależności od sposobu pobierania opłat małe instalacje mogą być zwolnione z ich uiszczania, by zmniejszyć koszt administracyjny. Zwolnienia mogą również tyczyć się konkretnych podmiotów, jak szpitali lub straży pożarnej. Każda ulga i pozwolenie na emisje bez kompensacji obrażeń środowiskowych redukuje skuteczność programu, dlatego procent emisji zwolnionych z opłat powinien być marginalnie niski.

11. Czy uwzględnia przeciwdziałanie negatywnym wpływom na konkurencyjność krajowych towarów i ucieczce emisji?

Przy wysokiej opłacie węglowej w jednym kraju i jej braku w drugim może dojść do przenoszenia emisji dwutlenku węgla z jednego kraju do drugiego. Wyrównania przygraniczne rozwiązują ten problem, jednak konfliktują z założeniami strefy wolnego handlu. Światowa Organizacja Handlu zastrzega możliwość ograniczenia wolnego handlu w celu chronienia zdrowia i bezpieczeństwa obywateli danego kraju. Import paliw kopalnych po zaniżonej (nie obejmującej opłaty węglowej) cenie może być interpretowany jako takie zagrożenie. Warto zapoznać się z podsumowaniem analizy wpływu wyrównań przygranicznych na handel międzynarodowy UE.

Podsumowanie

Każde z podejść ma swoje mocne i słabe strony. Jednym z najważniejszych aspektów jest to, jak treść ustawy wpływa na możliwość uzyskania przez nią większości głosów w Sejmie. Jakakolwiek obowiązująca prawnie polityka klimatyczna jest lepsza niż jej brak. Jednocześnie powinniśmy dołożyć wszelkich starań, by ustanowione prawo działało długoterminowo, ponieważ zaburzenia klimatyczne i zakwaszanie oceanów będą trwać przez pokolenia.

O autorach

Treść wpisu powstała na podstawie artykułu Adele Morris, która jest Dyrektorem ds. Klimatu i Energii w Brookings Institution. Zanim dołączyła do Brookings w 2008 roku, służyła 9 lat w Departamencie Skarbu Państwa USA, zajmując się sprawami związanymi z klimatem i energią. Adele pracowała w Radzie Doradców Ekonomicznych Prezydenta, podczas powstawania protokołu Kyoto. Zdobyła stopień naukowy doktora nauk ekonomicznych w Uniwersytecie Princeton.

Temperatury w 2016 biją rekordy i podtrzymują trend zmiany klimatu

NASA wykonało analizę pomiarów z Ziemi i satelit, która pokazała, że średnia globalna temperatura i ilość arktycznego lodu pobiły liczne rekordy.

Każdy z pierwszych sześciu miesięcy 2016 roku ustanowił rekord jako globalnie najcieplejszy dany miesiąc w historii pomiarów mierzonych od 1880 roku. Naukowcy z Instytutu NASA Goddard obliczyli, że sześciomiesięczny okres od stycznia do czerwca był również najcieplejszym półroczem dotychczas, a średnia temperatura była o 1,3 stopnia Celsiusza wyższa niż temperatury z końca 19 wieku.

Pierwsze 6 miesięcy 2016 były najcieplejszymi miesiącami od 1880 roku, w którym NASA zaczęło mierzyć temperatury. Źródło: NASA/Goddard Institute for Space Studies
Pierwsze 6 miesięcy 2016 były najcieplejszymi miesiącami od 1880 roku, w którym NASA zaczęło mierzyć temperatury. Źródło: NASA/Goddard Institute for Space Studies

Pięć z sześciu miesięcy 2016 roku ustanowiło również rekordowo niską powierzchnię lodu arktycznego. Poziomy w poszczególnych miesiącach były najniższe od kiedy zaczęto gromadzić dane w 1979 roku. Tegoroczny marzec, który nie pobił rekordu, miał drugie miejsce – dodają naukowcy NASA z Centrum Lotów Kosmicznych Goddard w Greenbelt, Maryland.

Podczas gdy te dwa kluczowe wyznaczniki klimatu biją rekordy w 2016 roku, naukowcy NASA powiedzieli, że bardziej istotne jest to, że globalne temperatury i powierzchnia arktycznego lodu kontynuują swe trwające kilka dekad trendy zmian. Obydwa trendy są ostatecznie powodowane zwiększającym się atmosferycznym stężeniem zatrzymujących ciepło gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla.

Obszar arktycznego lodu w szczycie letniego sezonu, po stopnieniu jest 40 procent mniejszy niż miało to miejsce w latach 1970-1980. Obszar arktycznego lodu we wrześniu – sezonowym minimum rocznego cyklu maleje w tempie 13,4 procent na dekadę.

Regionalne ocieplenie Arktyki postępuje znacznie szybciej niż globalny trend wzrostu temperatur, powiedział Walt Meier – naukowiec NASA Goddard badający lód.

Do tej pory ten rok był rokiem rekordów temperaturowych, jednak rekordowo wysokie temperatury w Arktyce w ostatnich sześciu miesiącach były jeszcze bardziej ekstremalne. To ciepło tak jak i wyjątkowe układy pogodowe w tym roku doprowadziły do rekordowo niskiego obszaru lodu.

NASA śledzi temperaturę i morski lód jako część swoich starań, by zrozumieć istniejące systemy Ziemi i jak się one zmieniają. Dodatkowo do utrzymywania 19 obserwujących Ziemię misji kosmicznych, NASA również wysyła naukowców na krańce świata, by dokładniej zbadać różne twarze naszej planety. Obecnie naukowcy NASA pracują na przestrzeni Arktyki, by zrozumieć zarówno procesy powodujące topnienie lodu jak i wpływ wzrostu temperatur na arktyczny ekosystem. W tym roku rozpoczęto też wieloletnie badania w Alasce i Kanadzie, które pozwolą zebrać więcej informacji na temat wpływu ocieplenia na lasy i pokrywy lodowe Arktyki.

Skutki globalnego ocieplenia są odczuwalne już w wielu regionach na Ziemi. Najbardziej zagrożone są obszary, gdzie tempo zmian jest największe. Przyczyną wzrostu temperatur są ludzkie emisje gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych. By uniknąć najgorszych konsekwencji, narody muszą przyśpieszyć przejście do ekonomii opartej o odnawialne źródła energii, np. poprzez wprowadzenie ustawy o opłacie i dywidendzie węglowej.

Na podstawie artykułu Patryka Lynch z nasa.gov