Niemieccy negocjatorzy koalicji uzgadniają traktat ustalający datę rezygnacji z węgla

Członkowie koalicji przyszłego rządu w Niemczech przygotowali porozumienie, które prawdopodobnie określi ostateczną datę wycofania się z elektrowni węglowych. Po kilku tygodniach intensywnych negocjacji partia CDU/CSU Angeli Merkel i SPD Martina Schulza wypracowały wspólne stanowisko w sprawie przyszłości energetycznej i klimatu. Traktat nadal może zostać zablokowany podczas głosowania, które odbędzie się na początku marca.

Kopalnie węgla w Niemczech
Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego Garzweiler. W tle elektrownie węglowe Frimmersdorf i Neurath. W przyszłości takie miejsca będą już tylko wspomnieniem. Zdjęcie: Bert Kaufmann

“Ustalimy datę wycofania elektrowni węglowych, zarówno dla węgla kamiennego jak i brunatnego” powiedział Bernd Westphal z SPD tuż po ogłoszeniu porozumienia.

Dodał, że „tak szybko, jak tylko możliwe” nowo powołana specjalna komisja, składająca się z przedstawicieli powiązanych przemysłów, związków zawodowych, lokalnych władz i organizacji środowiskowych, powinna rozpocząć prace i zaprezentować wyniki do końca tego roku. Niemcy „bezwarunkowo” ustanowią datę rezygnacji z węgla na początku 2019 roku.

Prawie pięć miesięcy po wrześniowych wyborach rządu, niemieccy politycy zbliżają się do finału formowania koalicji. Wynegocjowane porozumienia pozwolą obu obozom odnowić tak zwaną Wielką Koalicję z 2013 roku. Projekt traktatu opisuje nową politykę energetyczną i klimatyczną.

Najważniejsze postanowienia to osłabienie narodowych celi klimatycznych na rok 2020, wprowadzenie ustawy chroniącej klimat i gwarantującej wywiązanie się z międzynarodowego zobowiązania celi redukcji emisji gazów cieplarnianych do roku 2030, przyśpieszony wzrost odnawialnych źródeł energii i utworzenie komisji, która przygotuje plan wyłączenia elektrowni węglowych z niemieckiej sieci energetycznej.

Samo utworzenie koalicji nadal stoi pod znakiem zapytania. Blisko 460 tysięcy członków SPD odda swój głos w sprawie. Procedura najprawdopodobniej potrwa trzy tygodnie. Porozumienie paryskie zjednoczyło narody całego świata, jednak w poszczególnych krajach nadal brakuje efektywnego ustawodawstwa, które utrzymałoby zmianę klimatu pod kontrolą. Koalicja dwóch największych niemieckich partii i nowo ustalona polityka energetyczna byłyby krokiem w dobrym kierunku i przykładem dla sąsiednich państw, że w obliczu globalnego zagrożenia warto odłożyć na bok różniące nas poglądy polityczne.

Na podstawie artykułu w Clean Energy Wire

Superbateria Tesli w Południowej Australii przeszła najśmielsze oczekiwania

Największa na świecie bateria litowo-jonowa, działająca dopiero od grudnia, już kilkukrotnie podtrzymała stabilność sieci energetycznej w Południowej Australii. Wystarczyło 140 milisekund, by zareagowała na awarię jednej z głównych elektrowni w sąsiednim stanie. Zadowoleni z ciągłości dostawy prądu mieszkańcy Wiktorii zmotywowali władze, by podpisały umowę z Teslą na lokalną instalację 20 megawatowej baterii.

Bateria Tesla w Hornsdale
Bateria Tesla w Hornsdale od grudnia 2017 zapewnia rezerwy energii w Południowej Australii.

Wraz z ocieplającym się klimatem, coraz częstsze są fale upałów, podczas których wzrasta zapotrzebowanie energetyczne. Australijscy dostawcy prądu dyktują coraz wyższe ceny w sytuacjach kryzysowych. Nowe instalacje pojemnych baterii łagodzą zmienność wydajności elektrowni wiatrowych i są dodatkowym zabezpieczeniem przed przerwami w dostawie energii elektrycznej.

Pod koniec 2017 roku ukończono budowę baterii w Hornsdale. Projekt Tesli został wybrany jako jedno z 90 zgłoszeń, które miały poprawić stabilność sieci w niesprzyjających warunkach pogodowych. Instalacja składa się z dwóch części, które są w stanie dostarczyć 70 megawat przez 10 minut i 30 megawat przez 3 godziny.

Przez cały grudzień rezerwowy system energii w Hornsdale oddał do sieci 2,42 gigawatogodzin i pobrał 3,06 GWh. W bilansie energetycznym bateria pobiera prąd, ze względu na straty powstałe przy jego magazynowaniu. Stosunek energii oddanej do pochłoniętej często nazywa się sprawnością. W tym przypadku sprawność wyniosła około 80%, co jest typowe dla ogniw litowo-jonowych.

Sprawdzona instalacja w Południowej Australii i planowana w Wiktorii zachęcają kolejne stany, by uwzględniły w swojej sieci energetycznej nowoczesne rozwiązania magazynowania prądu. Wraz ze zwiększającą się pojemnością baterii, rosnąć będzie udział odnawialnych źródeł energii i zaufanie, że nawet podczas fal upałów, prądu wystarczy dla wszystkich.

Walka ze zmianą klimatu to nie tylko ciężka praca, ale i okazja do wypełnienia nowo powstających obszarów gospodarki. Początkowo przedsiębiorstwa ryzykowały wprowadzając odnawialne źródła energii do swojej oferty. Słysząc o kolejnych sukcesach rozwiązań przyjaznych środowisku, można powiedzieć, że dziś ryzykują te firmy, które wiążą swój sukces z paliwami kopalnymi. Rewolucja energetyczna jest kwestią czasu.

Na podstawie artykułu Dylan McConnell

Dotacje na badania skutków geoinżynierii klimatu

Dwa lata temu, podczas konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmiany klimatu w Paryżu 174 krajów podpisało porozumienie, którego celem jest utrzymanie globalnego wzrostu temperatury poniżej 2 stopni Celsjusza  w porównaniu z czasami przedprzemysłowymi. Ograniczanie emisji gazów cieplarnianych jest naturalnym obszarem działań, ponieważ adresuje źródło problemu. Jednocześnie robione są analizy innych strategii walki z rosnącą temperaturą Ziemi. Jeden z bardziej kontrowersyjnych pomysłów zakłada, że ludzie dokonają wielkoskalowych modyfikacji pogody w celu wprowadzenia zmian klimatycznych. Większość badań jest prowadzonych w krajach rozwiniętych. Nowe dotacje dadzą szansę rozwijającym się krajom dołączyć do międzynarodowej dyskusji i zrozumieć jak ewentualna geoinżynieria wpłynie na poszczególne regiony.

Anomalia pogodowe
Zarządzanie promieniowaniem słonecznym ma potencjał ograniczyć niektóre ze skutków globalnego ocieplenia, ale również może być bardzo ryzykowne. Nie wiemy jeszcze, czy będzie pomocne, czy szkodliwe. Jedno jest pewne: jeżeli kiedykolwiek sięgniemy po geoinżynierię klimatu najwięcej zyskają lub stracą rozwijające się kraje.

Profesor Asfawossen Kassaye z uniwersytetu Addis Ababa już od 2012 roku brał udział w warsztatach i konsultacjach z inicjatywy zarządzania promieniowaniem słonecznym „Solar Radiation Management Governance Initiative” (SRMGI). “Nie wiemy, czy [geoinżynieria klimatu] jest dla nas dobra, czy zła” powiedział, dodając “bardzo chcemy to zbadać.”

Dyrektor przyznającego dotacje projektu w SRMGI, Andy Parker szacuje, że w ostatniej dekadzie dziesiątki milionów dolarów zostały wydane na badania nad geoinżynierią słoneczną. Badania były prowadzone w Chinach i garści rozwiniętych krajów.

“Rozwijające się kraje są zaniepokojone tym, kto podejmie decyzję o sięgnięciu po manipulacje promieniowaniem słonecznym” powiedziała Andy. Nowe dotacje pozwolą naukowcom z  rozwijających się krajów przeanalizować ponownie modelowane dane, mając na uwadze regionalny interes. Przykładowo mogą się zmienić wzorce opadów w Afryce, intensywność monsunów w południowej Azji lub ryzyko huraganów na Karaibach.

Geoionżynieria słoneczna jest teoretycznym sposobem ograniczenia globalnego ocieplenia poprzez odbijanie większej części promieni słonecznych zamiast pozwalać im dotrzeć do Ziemi. Taki efekt może wymagać rozpylania aerozoli w stratosferze, naśladując efekt podobny do wybuchów wulkanów lub tryskania wodą morską, tak by tworzyła chmury nad oceanami, które będą odbijać promienie słoneczne.

Zwolennicy tej metody mówią, że warto ją rozważyć, ponieważ same redukcje emisji gazów cieplarnianych mogą być niewystarczające, by zapobiec groźnym następstwom zmiany klimatu. Sztuczne ochładzanie atmosfery niesie ze sobą szereg zmian wzorców pogodowych, a ich część może być szkodliwa dla niektórych regionów lub populacji. Jest wiele niewiadomych.

SRMGI oferuje 400.000-450.000 USD dla 4 do 7 projektów i oczekuje wyników badań w najbliższych 2-3 latach. “Problem z obecnymi modelami jest taki, że mówią nam o średnich globalnych” powiedział Kassaye, który aplikuje o dotacje na badania. “Przykładowo dla rolników w moim kraju [Etiopii] ważna jest nie globalna średnia temperatura, tylko to, czy latem będzie padać deszcz.”

Geoinżynierię klimatu można porównać do tabletek na nadciśnienie. Możemy je brać całe życie, nigdy nie zdrowiejąc. Zmiana diety i większa aktywność fizyczna mogą poprawić funkcjonowanie układu krwionośnego i są racjonalnym wyborem. Niektórzy nie zmienią swoich przyzwyczajeń, nawet wiedząc, że są dla nich śmiertelnie niebezpieczne. Może dlatego zarządzanie promieniowaniem słonecznym jest warte dalszych badań. Wiemy, że ludzkie emisje gazów cieplarnianych powodują podnoszenie się globalnej temperatury, ale transformacja do odnawialnych źródeł energii może być zbyt wolna. Jest drobna różnica: tabletki przetestowały tysiące pacjentów, a Ziemia jest tylko jedna.

Na podstawie artykułu Megan Darby.

Amerykańscy Demokraci i Republikanie wspólnie pracują nad ustawodawstwem klimatycznym

Pierwszego listopada dziesięciu członków Zespołu Rozwiązań Klimatycznych wystąpiło w Izbie Reprezentantów, omawiając trwające projekty i plany na najbliższe miesiące. Wspólna praca polityków jest silnym sygnałem dla obywateli, że problem istnieje i jest na tyle istotny, że wymaga odłożenia na bok różnic, podziałów czy interesów własnych. Ziemia i środowisko naturalne jest naszym wspólnym dobrem i to my wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za pozostawienie go w niepogorszonym stanie.

Wystąpienie Daniela Lipinskiego w Izbie Reprezentantów
Daniel Lipinski wraz z przedstawicielami obu partii przemówili w Izbie Reprezentantów, by nadać bieg ustawodawstwie, które adresuje problem zmiany klimatu.

Daniel Lipinski jako pierwszy zabrał głos, podkreślając istotę dwupartyjnej natury Zespołu Rozwiązań Klimatycznych. Na każdego Demokratę przypada jeden Republikanin. Obecnie grupa liczy 60 członków i gwałtownie się rozwija. „Razem chcemy dać znać ludziom, co wybrani przez nich przedstawiciele robią w sprawie zmiany klimatu” powiedział Lipinski, po czym podkreślił naukowy konsensus o powodowanym przez człowieka globalnym ociepleniu. Zaznaczył, że wzrost temperatury, poziomu wód, częstotliwości fal upałów i zmiana opadów atmosferycznych dotyka nas już dziś, a ekstremalne zjawiska pogodowe stają się normą. „Przejście do czystej energii nie tylko ograniczy emisje gazów cieplarnianych […] ale i poprawi jakość powietrza, […] stworzy nowe miejsca pracy, w szczególności na wysoce płatnych stanowiskach” dodał Lipinski. Niezależnie od tego, co zrobią Stany Zjednoczone, reszta świata zobowiązała się osiągnąć cele porozumienia paryskiego. Zespół Rozwiązań Klimatycznych chce, by prawo promowało amerykańską innowacyjność i pomagało tworzyć potrzebne technologie, co zminimalizuje potrzebę importowania już gotowych rozwiązań. Daniel Lipinski zapowiedział nową ustawę, która zaangażuje sektor prywatny do rozwiązania problemu globalnego ocieplenia.

Gerald Mark McNerney powiedział o ofiarach kalifornijskich pożarów lasów i o tym, jak niektórzy wciąż zaprzeczają istnieniu powodowanej przez człowieka zmiany klimatu. Koszt zaprzeczania jest nie do zaakceptowania. Pomijając kwestie środowiska i zdrowia, przemysł odnawialnych źródeł energii stworzy miliony nowych miejsc pracy, jest bardziej stabilny niż wydobywanie paliw kopalnych oraz staje się bardziej opłacalny. Swe wystąpienie podsumował, mówiąc „mamy możliwości technologiczne i chęci, by [dokonać rewolucji energetycznej], ale nadal potrzebujemy wsparcia Rządu i odpowiedniego ustawodawstwa”

John Faso powiedział o tym, jak zmieniające się warunki pogodowe zagrażają ekonomii Nowego Jorku. Kolejnym tematem była ustawa rolnicza, nad którą obecnie pracuje. Poprawa wydajności upraw, zwiększenie ilości plonów przy zmniejszonej ilości nawozów sztucznych oraz techniki pochłaniania dwutlenku węgla i magazynowania go w glebie pozwalają korzystnie zmienić bilans emisji z sektora rolniczego. Faso omówił też możliwe usprawnienia w sektorze transportu. Na koniec podziękował kolegom z zespołu za wspólną pracę nad zaadresowaniem problemu zmiany klimatu i przekazał szczególne wyrazy wdzięczności Danielowi Lipinskiemu za zorganizowanie tego wystąpienia, które pozwoliło obywatelom być na bieżąco z pracami kongresu w kwestii globalnego ocieplenia.

„Chronienie środowiska nie może być upolitycznione” powiedział  Brian Fitzpatrick w swoim wystąpieniu. Wszyscy członkowie Zespołu Rozwiązań Klimatycznych zdają sobie sprawę z powagi problemu i zachęcają jeszcze niezaangażowanych kolegów, by dołączyli do dyskusji. Suzanna Bonamici zaznaczyła, że „mamy moralny obowiązek i odpowiedzialność przed naszymi dziećmi, by zachować dobrodziejstwa środowiska naturalnego”. Pasja i zaangażowanie amerykańskich polityków w prace nad ustawodawstwem klimatycznym napawają nadzieją. Wśród doniesień o kolejnych ekstremalnych zjawiskach pogodowych dobrze usłyszeć, że zza chmur wychodzi słońce.

Nowa książka Bloomberga niesie nadzieję dla klimatu Ziemi

Oglądając wiadomości pełne ekstremalnych zjawisk pogodowych czy słysząc doniesienia o wycofaniu się USA z porozumienia paryskiego, łatwo stracić optymizm i przeoczyć pozytywne zmiany zachodzące wokół nas. Bloomberg w swojej najnowszej książce pokazuje, jak współpraca obywateli, przedsiębiorców i lokalnych władz może korzystnie wpłynąć na środowisko naturalne, jednocześnie napędzając gospodarkę. W wywiadzie ze Stephenem Colbert powiedział, że Ameryka osiągnie swoje cele zadeklarowane w porozumieniu paryskim nawet bez wsparcia ze strony rządu Stanów Zjednoczonych.

Bloomberg Climate of Hope
Możemy siedzieć bezczynnie, narzekać i wyrywać sobie włosy z głowy lub zrobić coś, co adresuje problemy oraz chroni naszą planetę i nasze życia – powiedział Bloomberg.

Nowy bestseller zatytułowany „Climate of Hope” napisany przez Michaela Bloomberg i Carla Pope pokazuje, że zmiany w ustawodawstwie nie są jedyną rzeczą, której potrzebujemy, a walka o utrzymanie globalnego ocieplenia pod kontrolą może i musi być wygrana na wielu frontach.

W początkowym rozdziale w przyjazny dla czytelników sposób opisano, czym jest obserwowana zmiana klimatu, co ją powoduje i jak rozpoczyna się nowy rozdział w historii cywilizacji. Następnie przedstawiono powiązane zagrożenia, jak podnoszący się poziom wód, fale upałów, niestabilność polityczna czy zagłada życia w oceanach. Autor żartobliwie zauważa, że nawet związek frazeologiczny „to tylko wierzchołek góry lodowej” jest zagrożony.

Kolejne rozdziały pokazują zachodzące transformacje do odnawialnych źródeł energii, jak rozwój technologii i coraz tańsza czysta energia wypiera mniej rentowną energię z paliw kopalnych. Poruszono problem rządowych dofinansowań dla węgla, bez których przejście do alternatyw nastąpiłoby znacznie szybciej. Przedstawiono też kilka nowoczesnych rozwiązań, które pomogą przeskalować społeczność do 10 miliardów ludzi.

Cywilizacja przyszłości niesie ze sobą wiele zmian. Będziemy mieszkać w mieszkaniach generujących energię, przemieszczać się bez zanieczyszczania powietrza i jeść bardziej świadomie. Część poświęcona diecie jest szczególnie wartościowa, bo każdy z nas już dziś może pomóc rozwiązać problemy marnowania żywności i nieefektywnej produkcji, a przy okazji poprawić własne zdrowie dostarczając pełnowartościowe kalorie.

Książka „Climate of Hope” jest pełna przykładów, jak rozwiązania problemu globalnego ocieplenia pozytywnie wpływają na okoliczne gospodarki i mieszkańców, jak poprawiają ich zdrowie, wydłużają żywotność i dają radość zaangażowanym. Według autorów, te ilustracje sukcesów są najlepszym sposobem dotarcia do sceptyków. Groźby coraz częstszych klęsk żywiołowych nie zainteresują tak rozmówcy, jak to, że związana ze zmianą klimatu rewolucja energetyczna otwiera nowe miejsca pracy, ułatwia przemieszczanie się i wzmacnia niezależność. Bloomberg i Pope opublikowali materiał przydatny w budowaniu przyjaznego dialogu i utrzymaniu momentu zachodzących transformacji. Polecamy.

Chiny, Unia Europejska i Kanada współorganizują spotkanie klimatyczne w Montrealu

Nowi partnerzy przejmują przywództwo w rozwiązaniu problemu globalnego ocieplenia po niepokojących wieściach z Białego Domu. Donald Trump ogłosił, że ograniczy wsparcie finansowe dla Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). W odpowiedzi Kanada zadeklarowała podwojenie swojego wkładu. Kanadyjski rząd połączy siły z Chinami, które są centrum transformacji do odnawialnych źródeł energiidoświadczeniem Unii Europejskiej w budowaniu prawa ograniczającego emisje gazów cieplarnianych.

Ogłoszenie spotkania w Montrealu
Kanadyjska minister środowiska Catherine McKenna, chiński negocjator Xie Zhenhua i europejski komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Cañete ogłosili, że będą współorganizować spotkanie w Montrealu (Zdjęcie: Catherine McKenna/Twitter)

Stany Zjednoczone dostarczyły jedną trzecią funduszy IPCC od powstania tej organizacji i 45% funduszy w roku 2016. Po ogłoszeniu redukcji amerykańskiego finansowania pozostałe kraje solidarnie zadeklarowały, że uzupełnią brakujące środki. W odróżnieniu od większych struktur Narodów Zjednoczonych, IPCC nie definiuje zobowiązań donacji dla państw członkowskich. Wszystkie środki są przekazywane dobrowolnie. Postawa większości Państw, które podpisały porozumienie paryskie napawa nadzieją.

Przedstawiciele 30 krajów spotkają się w Montrealu, żeby przyśpieszyć transformacje do ekonomii i gospodarki przyjaznej środowisku. „To spotkanie połączy główne ekonomie i kluczowych graczy, by posunąć na przód wdrożenie porozumienia paryskiego i pokazać ciągłe zaangażowanie w działania na rzecz rozwiązania problemu globalnego ocieplenia” powiedziała Catherine McKenna. Dyskusje w Montrealu poprzedzą zgromadzenie 12 grudnia we Francji, na którym nastąpi przegląd postępów w realizacji porozumienia paryskiego.

Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Rex Tillerson sygnalizuje potencjalny powrót USA do obrad klimatycznych, mówiąc, że nie ma żadnych planów na renegocjację porozumienia paryskiego. Podczas spotkania dyplomatów i ministrów Narodów Zjednoczonych w Rabat, dyrektor amerykańskiego biura globalnych zmian Trigg Talley powtórzył to stwierdzenie.

Obserwowane efekty globalnego ocieplenia już są katastrofalne w skutkach i stanowią prawdziwe zagrożenie dla społeczeństwa, środowiska naturalnego oraz stawiają pod znakiem zapytania zrównoważoną przyszłość dla nas wszystkich. Podwyższona temperatura powierzchni oceanu stworzyła sprzyjające warunki, by rozwinąć huragany Harvey i Irma do swego niszczącego potencjału. Coraz większa część społeczeństwa rozumie konsekwencje dalszych zmian klimatu i domaga się od swych rządowych przedstawicieli, by zajęli się rozwiązaniem problemu zanim koszt likwidacji obrażeń wymknie się spod kontroli.

Wycofanie się z porozumienia paryskiego największą porażką w historii dyplomacji USA

Pierwszego czerwca 2017 roku prezydent Stanów Zjednoczonych oznajmił decyzję o wycofaniu się z międzynarodowego porozumienia o utrzymaniu globalnego ocieplenia poniżej 2 stopni Celsjusza.

Trump

Jesteśmy w krytycznym dla ludzkości momencie, kiedy wszystkie kraje świata muszą współdziałać, by uniknąć nieodwracalnych i tragicznych w skutkach zmian klimatu. Kiedy cywilizacja, jaką znamy, walczy o przetrwanie, Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone nie będą częścią tych starań.

W czwartek Trump ogłosił, że USA zacznie proces wycofywania się z sojuszu 195 krajów podpisanego w Paryżu w 2015 roku. Uczestniczące w porozumieniu kraje zadeklarowały się, by ograniczyć emisje gazów cieplarnianych do poziomu, który utrzyma wzrost globalnej temperatury poniżej 2 stopni Celsjusza – progu, który naukowcy uważają, że nie powinniśmy przekraczać.

W świetle Białego Domu, nie przejawiającego poczucia odpowiedzialności za naszą przyszłość, jest niezwykle istotne, by dołączyć do dialogu z rządowymi przedstawicielami i promować ustawodawstwo, które efektywnie ograniczy emisje gazów cieplarnianych. Citizens’ Climate Lobby zaproponowało wolnorynkowe rozwiązanie – stabilnie rosnącą opłatę za emisje dwutlenku węgla, z której zebrane środki trafiłyby do obywateli.

W ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia Trumpa tysiąc wyborców z całego kraju uda się do siedziby rządu Stanów Zjednoczonych, by spotkać się z każdym z kongresmenów i zachęcić do wspólnego działania w sprawie klimatu.

Wycofanie się Stanów Zjednoczonych z porozumienia paryskiego jest dyplomatyczną porażką amerykańskiego prezydenta, na co zareagowali już prezydent Francji, Emmanuel Macron i Narody Zjednoczone. Przyszłość energetyczna, wzrost gospodarczy, nowe miejsca pracy i czyste powietrze idą w parze z odnawialnymi źródłami energii. W marszu korzyści idzie też 97% naukowców, 194 kraje i ich obywatele. Trump zmienia kierunek, lecz amerykańskie przedsiębiorstwa nadal będą się dostosowywać do nowej rzeczywistości, by nie zostać w tyle za międzynarodową konkurencją.

Kalifornijska ustawa uprości system handlu emisjami do opłaty i dywidendy węglowej

W tym tygodniu senatorzy Kalifornii: Robert Wieckowski i Kevin De León postanowili zaktualizować pięcioletni system kontroli i handlu pozwoleniami na emisje gazów cieplarnianych, by był zbliżony do proponowanej przez CCL ustawy o opłacie i dywidendzie węglowej.

Odnawialne źródła energii
Z nowym ustawodawstwem odnawialne źródła energii staną się bardziej konkurencyjne. Zdjęcie: Alamy

Zaczynając od 2021 roku kalifornijska ustawa zamieniłaby obecny system na stabilnie rosnącą opłatę węglową, dywidendę wypłacaną obywatelom i wyrównania przygraniczne. To trzy kluczowe elementy ustawodawstwa popieranego przez Citizens Climate’ Lobby. Poza podobieństwami nowy system zawiera też kilka różnic.

Zamiast określić podatek lub opłatę, ustawa opisuje uproszczony system handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla z ustalonym przedziałem cenowym. Przedsiębiorstwa zanieczyszczające powietrze nie mogłyby dalej uzyskiwać darmowych pozwoleń, przenosić zakumulowanych pozwoleń i wykorzystywać działań offsetowych. Brak alternatyw zakupu pozwoleń na emisje wymusiłby uwzględnienie kosztów emisji gazów cieplarnianych przez podmioty objęte tym systemem.

Stan Kalifornii ustanowiłby stabilnie malejące maksymalne emisje, tak by osiągnąć 40% do 2030 roku i 80% do 2050 roku, oba cele względem poziomu emisji z 1990 roku. Pozwolenia na emisje byłyby licytowane, zaczynając od minimalnej ceny, która w 2021 roku wynosiłaby 20 USD i co roku rosłaby o 5 USD plus inflację. Cena pozwoleń miałaby też ograniczenie maksymalnej wartości wynoszące 30 USD w 2021 roku, które rosłoby o 10 USD na rok.

Analitycy z Kalifornijskiej Rady Jakości Powietrza oczekują, że po roku 2020 cena pozwoleń na emisje dwutlenku węgla utrzymywałaby się na wartości maksymalnej. Taki stan rzeczy oznaczałby, że wprowadzona została opłata węglowa, która rośnie o 10 USD na rok i pokrywa 85% emisji generowanych przez Kalifornię.

Zgromadzone środki zostałyby rozdzielone pomiędzy Fundusz Klimatycznej Dywidendy oraz fundusz badań i rozwoju infrastruktury. Nie określono jeszcze proporcji podziału, ale najnowsze doniesienia wskazują, że 60-90% trafiłoby z powrotem do obywateli Kalifornii w postaci kwartalnej dywidendy wypłacanej na mieszkańca.

W tym dziesięcioleciu to najbardziej istotny postęp w ustanowieniu opłaty węglowej w Stanach Zjednoczonych. Kalifornijska ustawa mogłaby wpłynąć również na Kanadę, ponieważ Ontario i Quebec mają system ograniczeń i handlu pozwoleniami na emisje, który jest powiązany z kalifornijskim systemem. Nowe ustawodawstwo zachęciłoby kanadyjskich partnerów do wprowadzenia podobnej ustawy lub przejścia na opłatę węglową.

Dlaczego naukowcy wyjdą na ulice w ten weekend?

22 kwietnia tysiące amerykańskich naukowców wyjdzie na ulice Waszyngtonu, by bronić zdrowia naszych społeczności, bezpieczeństwa naszych rodzin, wykształcenia naszych dzieci, podstaw ekonomii, miejsc pracy i przyszłości, w której chcemy żyć przez pokolenia.

Naukowcy maszerują na Waszyngton
Naukowcy maszerują na Waszyngton. Pokrewne marsze odbędą się na całym świecie.

W uogólnieniu naukowcy czują się lepiej w laboratorium niż na ulicach. Dlaczego więc zdecydowali się przekroczyć granice komfortu i wziąć udział w Marszu dla Nauki w ten weekend? Michael Mann – dyrektor Centrum Nauk o Systemach Ziemi w Uniwersytecie Penn State mówi, że „w naszym kraju nauka jest atakowana”.

Mann niedawno zeznawał przed amerykańskim Komitetem Domu Nauk, będąc wysłuchiwany w większości przez sceptyków stanowiska nauki o zmianie klimatu. Powiedział wtedy, że „ważne jest, by naukowcy przemówili głośno i wyraźnie. Teraz jest to ważniejsze niż kiedykolwiek w przeszłości”.

Michael Mann przemówi podczas Marszu dla Nauki, który jest pierwszym krokiem w celu obrony wartości ważnych dla każdego z nas. Ten marsz jest okazją, by wziąć czynny udział i stanąć w obronie nauki, która jest podstawą postępu cywilizacji i przyszłego zrównoważonego rozwoju. Setki powiązanych marszy odbędą się na całym świecie, w tym jeden w Polsce na terenie Warszawy.

Przytłaczające dowody zmiany klimatu

Scott Mandia, professor nauk fizycznych w koledżu Hrabstwa Suffolk zgadza się całym sercem z Michaelem Mann. Podkreśla, że ludzie, którzy zaprzeczają zmieniającemu się klimatowi, odnieśli sukces w przekonywaniu społeczeństwa i polityków. Dla wielu dyskusja o spowodowanym przez człowieka globalnym ociepleniu nadal trwa, podczas gdy istnieją przytłaczające dowody antropogenicznej zmiany klimatu. 97% redagowanych publikacji naukowych zgadza się i uznaje zebrane dowody naukowe.

Naukowcy zwykle nie są na operacyjnym froncie, jednak Scott Mandia nalega, by ludzie zobaczyli marsz naukowców. To pomoże obywatelom zrozumieć, jak ważny jest problem zmiany klimatu i w jakim stopniu świat nauki zgadza się w tym temacie.  Działając wcześnie możemy wybrać wolnorynkowe rozwiązania. „To jest problem ludzi, nie środowiska” dodaje Scott.

Siła marszu

William McGinnis, dziekan wydziału nauk biologicznych na Uniwersytecie w Kalifornii mówi, że „ten marsz zrodził się przez rząd, który nie używa faktów, jako podstawy w podejmowanych decyzjach i tworzonych ustawach. Naukowi doradcy Białego Domu zostali zredukowani do jednej osoby z tytułem licencjata nauk politycznych.”

Marsze, które są powtarzane i rozwijane w organizacje wpływają na politykę. „Pomyśl o ruchu praw obywatelskich i demonstracjach w sprawie wojny w Wietnamie. Obie inicjatywy potrzebowały czasu, by osiągnąć swój cel i obie zaczęły się od oddolnego publicznego działania”. „Wzięcie udziału w Marszu dla Nauki jest jednym ze sposobów, by rozwinąć szacunek rządu do rozumowania opartego o fakty” dodaje William McGinnis.

Zmiana klimatu nasila ekstremalne zjawiska pogodowe, zagraża naszemu zdrowiu, stabilności politycznej i bezpowrotnie zmienia nasze otoczenie. Przyłącz się do wspólnego działania na rzecz utrzymania klimatu pod kontrolą.

Emisje CO2 pozostają na stałym poziomie, mimo ciągłego wzrostu gospodarczego

Raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej pokazuje stabilizacje emisji gazów cieplarnianych z produkcji energii. Zahamowany wzrost zużycia paliw kopalnych łączy się z coraz większym udziałem energii z odnawialnych źródeł.

Zdjęcie wykonał George Frey/Reuters

Emisje dwutlenku węgla w sektorze energetycznym nie wzrosły już przez trzy lata z rzędu, nawet gdy światowa ekonomia się rozwijała. W 2016 roku globalne emisje z produkcji energii wyniosły 32,1 miliarda ton – tyle samo, co w poprzednich latach.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna zaznacza w swoim raporcie, że zauważone przyśpieszenie w przejściu z węgla na gaz ziemny i ulepszenia w efektywności energetycznej to zbyt mało, by powiedzieć, że globalny szczyt emisji gazów cieplarnianych mamy już za sobą.

Największą różnicę widać w Stanach Zjednoczonych, gdzie emisje dwutlenku węgla spadły o 3%, a wzrost gospodarczy wyniósł 1,6%. Wzrost dostaw gazu łupkowego i nowo powstałe źródła odnawialnej energii coraz częściej zastępują węgiel.

Krajowe emisje CO2 zmalały również w Chinach. Jednoprocentowy spadek tak dużego udziału emisji wystarczył, by zrównoważyć wzrost emisji w pozostałych krajach. W Europie emisje pozostały na tym samym poziomie.

Dr Fatih Birol, dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej powiedział, że “te trzy lata stabilizacji globalnych emisji w świecie rosnącej gospodarki są sygnałem powstającego trendu, który napawa optymizmem, nawet jeśli nie mamy pewności, że emisje będą już tylko maleć”

W Chinach zapotrzebowanie na węgiel zmalało na rzecz odnawialnych źródeł energii, elektrowni atomowych i gazu ziemnego. Część transformacji przemysłu i gospodarstw domowych powiązana była z rządowymi ustawami, które miały na celu polepszyć jakość powietrza.

Ustabilizowany poziom emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej to ośmioprocentowy wzrost zapotrzebowania na gaz ziemny i spadek zużycia węgla o 10%. Przejście z węgla na gaz jest szczególnie widoczne w przemyśle energetycznym Wielkiej Brytanii, który stanowczo zareagował na rosnące koszty spalania węgla i tani gaz ziemny.

Zahamowanie wzrostu emisji to dobry początek. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzega, że to nie wystarczy, by osiągnąć globalnie ustalone cele zatrzymania wzrostu temperatur poniżej 2 stopni Celsjusza. Dalsza współpraca narodów, obywateli i rządów jest niezbędna, by uniknąć niebezpiecznych konsekwencji zmian klimatu.

Na podstawie artykułu z The Guardian